
Polityka o historii Polityka o historii: Jak wyglądało życie kobiet w PRL? Wyjaśnia prof. Błażej Brzostek
Jan 13, 2026
01:09:12
W najnowszym odcinku wideokastu „Polityka o historii” rozmawiamy o tym, jak w PRL wyglądało życie osób, o których mówi się nadal za mało, czyli kobiet. Gościem, który prowadzi nas przez ten temat, jest prof. Błażej Brzostek, autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL-u”.
Na kobiety w PRL patrzymy zwykle przez pryzmat haseł propagandowych, jak m.in. znane „kobiety na traktory”. Ale jak tak naprawdę wyglądało ich życie codzienne w PRL, w której rzeczywistość to były kolejki do sklepów, brak towaru, konieczność radzenia sobie z wyzwaniami? Takie obrazki często przedstawiała Polska Kronika Filmowa.
W rozmowie cofamy się o krok: spoglądamy, jak wyglądała Polska po wojnie, gdy często samotne kobiety musiały być bardzo zaradne. Emancypacja kobiet w Polsce była już wtedy mocno widoczna, jednak PRL, który propagował równość, dla kobiet jest czasem mocnego patriarchatu. Finansowa, werbalna i fizyczna przemoc wobec kobiet była zjawiskiem powszechnym, a jednocześnie niewidzialnym, bo w małżeństwie nienazywana przemocą, w miejscu pracy zamiatana pod dywan, w przestrzeni publicznej traktowana jako „ryzyko”, które kobieta powinna umieć przewidzieć i unikać. Rozmawiamy także o tym, dlaczego kobiety w polityce tamtego czasu były tak mało widoczne. „Nikt się tym wtedy nie przejmował” – zauważa historyk. I właśnie ten brak zdziwienia, brak protestu, brak pytania o reprezentację najlepiej pokazuje, jak bardzo patriarchalne reguły przetrwały zmianę systemu. I po części trwają do dziś. Zapraszam do wysłuchania i obejrzenia materiału. Z prof. Błażejem Brzostkiem rozmawia Agnieszka Krzemińska, Polityka o historii.
W rozmowie cofamy się o krok: spoglądamy, jak wyglądała Polska po wojnie, gdy często samotne kobiety musiały być bardzo zaradne. Emancypacja kobiet w Polsce była już wtedy mocno widoczna, jednak PRL, który propagował równość, dla kobiet jest czasem mocnego patriarchatu. Finansowa, werbalna i fizyczna przemoc wobec kobiet była zjawiskiem powszechnym, a jednocześnie niewidzialnym, bo w małżeństwie nienazywana przemocą, w miejscu pracy zamiatana pod dywan, w przestrzeni publicznej traktowana jako „ryzyko”, które kobieta powinna umieć przewidzieć i unikać. Rozmawiamy także o tym, dlaczego kobiety w polityce tamtego czasu były tak mało widoczne. „Nikt się tym wtedy nie przejmował” – zauważa historyk. I właśnie ten brak zdziwienia, brak protestu, brak pytania o reprezentację najlepiej pokazuje, jak bardzo patriarchalne reguły przetrwały zmianę systemu. I po części trwają do dziś. Zapraszam do wysłuchania i obejrzenia materiału. Z prof. Błażejem Brzostkiem rozmawia Agnieszka Krzemińska, Polityka o historii.
