

Radio Wnet
Radio Wnet
Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.
Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!
Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet
Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.
Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!
Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet
Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.
Episodes
Mentioned books

Jun 20, 2025 • 1h 2min
Józef Orzeł: Zachód nie zgodzi się na skręcenie wyborów
Bzdury opowiadane przez Giertycha i innych polityków KO nie będą miały znaczenia - przekonuje prezes Klubu Ronina.

Jun 20, 2025 • 18min
Nowa generacja marksistów zdominowała edukację. Czy tylko w USA?
Mike Gonzalez opowiada jak marksiści przeszli od rewolucji do walki z kulturą, normami i zasadami. Tłumaczy dlaczego zrezygnowali z walki i opanowali instutucje kultury. Gonzalez mówi też o planach poradzenia sobie z marksistami, którzy w USA opanowali instytucje zarządzające edukacją. Rozmówca Arkadiusza Jarzeckiego jest autorem książki, napisanej wraz z Kathrine Cornell Gorka, "Marksizm: nowa generacja. Jak z nim walczyć?" wydanej przez Warsaw Enterprise Institute.MIKE GONZALEZ jest pracownikiem naukowym przy Heritage Foundation w Waszyngtonie. Współpracuje także z węgierskim think tankiem Mathias Corvinus Collegium. Mikz Gonzalez przez prawie dwadzieścia lat pracował jako dziennikarz, z czego piętnaście lat spędził pisząc z Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Porzucił dziennikarstwo, aby dołączyć do administracji Busha, gdzie był autorem przemówień dla przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Christophera Coxa, a następnie przeniósł się do Biura Europejskiego Departamentu Stanu, gdzie pisał przemówienia. Zajmował się także publicystką. Od 2009 roku pracuje w The Heritage Foundation, gdzie pisze o tożsamości narodowej, różnorodności, wielokulturowości, a także o polityce zagranicznej w ogóle.

Jun 20, 2025 • 54min
Sekcja Lewacka z Pauliną Matysiak - 18.06.2025 r.
Posłanka Razem po raz kolejny w audycji Milo Kurtisa i Jana Śpiewaka! Po wyborach prezydenckich, w programie omówienie fali nowych zgłoszeń do Partii Razem i przyszłości projektu CPK.

Jun 20, 2025 • 14min
Prof. Aleksander Stępkowski: ewentualne opóźnienie, jeżeli chodzi o uznanie ważności wyborów, nie będzie miało znaczenia
Jak informuje prof. Aleksander Stępkowski w rozmowie z Łukaszem Jankowskim, wszystko wskazuje, iż liczba protestów wyborczych w związku z domniemanymi nieprawidłowości podczas liczenia głosów po II turze wyborów prezydenckich, przekroczy 50 tysięcy. Są to w większości protesty identyczne w treści, jakby były powielane u jednego źródła.L pościągali z Internetu i w sposób mniej lub bardziej świadomy wypełnili jakimiś danymi, nie zawsze swoimi. Czasami ludzie zmyślają PESEL-e na przykład. Czasami się nie podpisują w ogóle. Zdarzyły się sytuacje, gdzie ktoś przysłał protest wyborczy i napisał, przysyłam wam protest wyborczy Giertycha. Tego typu komicznie sytuacje.

Jun 20, 2025 • 19min
„Za energetykę odpowiadają politolodzy”. Ruman ostrzega przed blackoutem
Polityka energetyczna Polski prowadzi do uzależnienia od zagranicy i grozi blackoutem – ostrzega Szczepan Ruman z Core Energy. „Rządy ignorują inżynierów i działają wbrew logice”.Polska ma jedne z najwyższych cen energii na świecie, a rządy – zdaniem Szczepana Rumana z Core Energy PSA – ignorują realne zagrożenia. „Blackout może się wydarzyć w każdej chwili” – ostrzega ekspert.Dla zagranicznych inwestorów to świetne warunki do zarabiania. Dla Polaków – dramat– mówi Ruman, krytykując fakt, że kontrolowane przez państwo firmy windują ceny energii.Ekspert zwrócił też uwagę na uzależnienie transformacji energetycznej od Chin.Przez lata Zachód promował technologie, których komponenty są produkowane niemal wyłącznie w Chinach. Teraz wszyscy się dziwią, że jesteśmy od nich zależni– zaznaczył.Nikt nie słucha specjalistówJego zdaniem odpowiedzialność ponoszą politycy i lobbyści.Za energetykę odpowiadają często politolodzy. Ignoruje się ostrzeżenia inżynierów. Nikt nie chce brać odpowiedzialności za przyszłość– stwierdził i dodał, że „już teraz ratujemy się awaryjnym importem energii z Ukrainy, bo bez tego mielibyśmy blackout”.Być może potrzebny jest wstrząs, by w końcu zaczęto podejmować właściwe decyzje– dodał.

Jun 20, 2025 • 16min
Jerzy Jachowicz: jestem przekonany, że podjęta przez Giertycha próba przeprowadzenia puczu się nie powiedzie
Bliska komitywa między Giertychem a Tuskiem jest w pewien sposób zrozumiała; motorem ich działania jest czysta nienawiść wobec Jarosława Kaczyńskiego - mówi dziennikarz.

Jun 20, 2025 • 16min
„To nasze dziecko, którego nikt nie broni”. Polski transport drogowy wkrótce przestanie istnieć?
Polski transport chyli się ku upadkowi – ostrzega Piotr Litwiński z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Wini m.in. pakiet mobilności, brak kierowców i bezczynność rządu.Branża transportowa w Polsce znalazła się w poważnym kryzysie– alarmuje Piotr Litwiński, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Jak podkreśla, jeszcze kilka lat temu transport był motorem polskiej gospodarki. Dziś firmy się kurczą, młodzi nie chcą wchodzić do zawodu, a państwo – jego zdaniem – wciąż nie rozumie skali problemu.Nie mamy powodów do radości. Kiedyś transport kwitł, dziś wszystko się zwija. Młodzi nie chcą o tym słyszeć, a starsi odchodzą na emeryturę– mówi Litwiński. Wspomina rozmowę znajomego z synem, który odmówił przejęcia rodzinnej firmy transportowej: „Tato, ja nie jestem taki jak ty, żeby całe życie tyrać i nic z tego nie mieć”.Spadek znaczenia branży w PKB i odpływ dewizLitwiński podważa też oficjalne dane rządowe, według których transport odpowiada za 7 proc. PKB.To już nieaktualne. Dziś to może 2 proc. Państwo traci dewizy, które kiedyś przynosił właśnie transport– przekonuje.Podkreśla, że branża zbudowana była przez prywatnych przedsiębiorców, bez pomocy państwa czy Unii Europejskiej.To nasze dziecko. A jak człowiek coś sam zbudował, to to szanuje. A państwo? Nigdy nie dało nawet złotówki. Unia robiła wszystko, by nas zniszczyć, bo zdobywaliśmy ich rynek– mówi.Zamykane kierunki wschodnie, konkurencja z południa i ze WschoduDostęp do rynków wschodnich – Białorusi, Rosji i Ukrainy – został praktycznie zamknięty.Nie jeździmy już do tych krajów. A z drugiej strony atakują nas Turcy, Serbowie, Mołdawianie. Polski przewoźnik jest wypychany z rynku– stwierdza.Wyjaśnił, że to m.in. wpływa na stan branży, a w samym związku Litwińskiego 20 proc. firm przestało opłacać składki z powodu likwidacji, a 80 proc. ograniczyło działalność – często nawet o połowę floty. Według Litwińskiego Unia Europejska – przedłużając umowę liberalizującą przewozy z Ukrainą – doprowadziła do nierównej konkurencji.Polak zrobi błąd w dokumentach – kara, zatrzymanie auta. Ukrainiec? Pogrożą palcem. Bo wojna. Ale wojna kiedyś się skończy– mówi.Przypomina, że jeszcze niedawno Polska i Ukraina wymieniały się 160 tysiącami zezwoleń na przewozy. Polacy wykorzystywali połowę, Ukraińcy całość. Teraz – po zniesieniu zezwoleń – Ukraińcy wykonali w ciągu jednego roku aż milion kursów.A rząd o tym wie– dodaje krótko Litwiński.Co można zrobić?Jego zdaniem rząd powinien niezwłocznie zająć się szkoleniem kierowców i zachętą do pracy w branży, w której dziś pracują nie tylko Ukraińcy i Białorusini, ale również Pakistańczycy i Hindusi.Do każdego litra paliwa doliczana jest opłata – ok. 40 groszy. A przewoźnik zużywa 3–5 mln litrów rocznie. Te pieniądze idą do funduszu paliwowego i są rozdzielane, jak ministerstwo chce: tu na chodnik, tam na drogę. A przecież my już zapłaciliśmy podatek dochodowy i przychodowy. To powinno wystarczyć– podsumowuje Litwiński.

Jun 20, 2025 • 28min
Tomasz Żukowski: Giertych chce zabrać Polakom demokrację metodą "na wnuczka"
Politolog dr Tomasz Żukowski ocenia, że działania posła PO Romana Giertycha i innych wspierających jego wizje prawników, zmierzające do podważenia wyniku wyborów są atakiem na samą demokrację.

Jun 20, 2025 • 12min
Jak pompowano GetBack i dlaczego KNF nie ostrzegł inwestorów? Ekspert tłumaczy powstanie gigantycznego przekrętu
– To była klasyczna piramida finansowa – mówi w Poranku Radia Wnet biegły rewident Ireneusz Łazarski, który już w 2015 r. wykrył nieprawidłowości w sprawozdaniach GetBacku.Afera GetBacku to jedna z największych afer finansowych w Polsce. Dotyczyła spółki windykacyjnej GetBack SA, która w latach 2014–2018 pozyskała od ok. 9 tys. inwestorów ponad 2,5 mld zł, emitując obligacje korporacyjne. Spółka fałszowała sprawozdania finansowe i ukrywała straty, działając jak piramida finansowa. W 2018 r. ogłosiła niewypłacalność. Straty inwestorów szacuje się na ok. 3 mld zł. Toczą się liczne procesy karne i cywilne.Już w 2015 roku dostrzegłem, że coś jest nie tak. Sprawozdania finansowe GetBacku były zakamuflowane, zawierały nieprawdziwe dane. To była klasyczna piramida finansowa– powiedział w Poranku Radia Wnet biegły rewident Ireneusz Łazarski, absolwent Georgetown University, który jako jeden z pierwszych ostrzegał przed nieprawidłowościami w spółce GetBack.Piękna iluzja łatwego zyskuJak wyjaśnił, po raz pierwszy zetknął się z ofertą obligacji GetBacku w 2015 roku.Przyszedł do mnie handlowiec – nie finansista – który przedstawił bardzo pozytywnie ten biznes. Zaproponował pakiety obligacji po 200 tysięcy złotych. Udałem zainteresowanie, ale zacząłem analizować dane– relacjonował Łazarski.Po otrzymaniu skonsolidowanego sprawozdania finansowego grupy kapitałowej GetBack, specjalista zauważył, że dominującym podmiotem była spółka akcyjna GetBack SA, która odpowiadała za 90 proc. majątku grupy.Poprosiłem o jednostkowe dane finansowe tej spółki, bo ze skonsolidowanego sprawozdania nic konkretnego nie wynikało. To właśnie to sprawozdanie było podstawą oceny audytorów i Komisji Nadzoru Finansowego– zaznaczył.Gigant na glinianych nogachJego wnioski były alarmujące.Już na koniec 2015 roku odkryłem, że w sprawozdaniach zakamuflowano ponad 400 milionów złotych, sztucznie wykazanych jako wynik finansowy. 80 proc. tego majątku było bezwartościowe– powiedział.Jak dodał, mechanizm działania GetBacku opierał się na fikcyjnych danych i braku realnych przychodów – „to była totalna piramida finansowa”.Spółka od początku rejestrowała fikcyjne przychody, a po wejściu na giełdę nie zainwestowała żadnych środków w działalność inwestycyjną. Wszystko szło na pokrycie strat– tłumaczył.Kontrola do kontroli?Mimo to w 2017 roku GetBack został dopuszczony do obrotu na głównym rynku GPW.Spółka stała się instytucją zaufania publicznego. Ludzie inwestowali, bo zakładali, że skoro nadzór dopuścił ją do giełdy, to jest wiarygodna. A tymczasem od połowy 2017 do początku 2018 roku zebrano kolejne 1,8 miliarda złotych, które poszły na łatanie strat– mówił.Według Ireneusza Łazarskiego, cały proceder odbywał się przy milczącym udziale nadzoru i nieskutecznych audytów.Jeśli nadzór finansowy nie działa prawidłowo, a audytorzy podpisują się pod sprawozdaniami, które są fałszywe, to mamy do czynienia z systemową porażką– stwierdził.Rola Idea Banku?Ekspert wskazał również na możliwe powiązania GetBacku z sektorem bankowym.A kto za tym stał? Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na powiązania z Getin Bankiem i Idea Bankiem. Właścicielem był Czarnecki i inni. Nie wiem, czy był to jego pomysł, ale zebrała się grupa ludzi, która chciała ratować bank – być może w związku z koniecznością odpisywania złych należności, co z kolei mogło doprowadzić do niewystarczającego poziomu kapitału własnego– mówił.W ocenie Łazarskiego, działalność GetBacku służyła m.in. do podtrzymywania iluzji wypłacalności.Na koniec rozmowy Ireneusz Łazarski przypomniał, że straty grupy kapitałowej GetBack sięgnęły 3,1 miliarda złotych. Procesy w tej sprawie wciąż trwają.To się jeszcze długo będzie ciągnąć. To czarna magia, jeśli chodzi o odzyskanie pieniędzy– podsumował.

Jun 20, 2025 • 10min
Studio za Nysą: Putin nie chce niemieckiego pośrednictwa w sprawie wojny na Ukrainie
Putin absolutnie nie chce, aby Niemcy występowały w roli pośrednika w wojnie ukraińskiej i rozmawiały z nim na ten temat - mówi Jan Bogatko, gospodarz Studia za Nysą.Jak podkreśla korespondent Radia Wnet, dla Putina Republika Federalna Niemiec nie zachowuje neutralności, bo Niemcy stoją po stronie Ukrainy, dostarczają jej czołgi i w ten sposób biorą udział w działaniach bojowych.