Najbogatsi Ziemianie biorą urlopy i wyjeżdżają na wakacje tak, jak inni. No, może nie do końca tak samo, bo nie składają wniosku urlopowego do kadr i nie potrzebują zgody przełożonych – bo sami nimi są. Ale zazwyczaj w lecie robią sobie przerwę w ciężkiej codziennej pracy nad zmienianiem świata i starają się gdzieś wyjechać. Jakie są wakacje miliarderów? I czy nas byłoby stać, żeby wypoczywać tam, gdzie oni? Czyta Maciej Danielewicz