Wiele razy na łamach „Subiektywnie o Finansach” zajmowaliśmy się oprocentowaniem depozytów złotowych. W ostatnich miesiącach ich rentowność przed uwzględnieniem podatku dochodziła nawet do 8-10% w skali roku (choć tylko dla depozytów promocyjnych), czyli znacznie przewyższyło wysokość głównej stopy procentowej banku centralnego. Ale dlaczego banki płacą żałośnie niskie odsetki za depozyty w innych walutach, np. w dolarach czy euro? Dlaczego jest ono znacznie niższe od tego, które oferują banki na Zachodzie? Czyta Maciej Danielewicz