Był 10 września 2025 roku. W polską przestrzeń powietrzną wpadło ponad 20 rosyjskich dronów.
Jedna z rakiet, które zestrzeliwały drony, spadła na dom w Wyrykach. Choć minęły dwa miesiące, procedury wciąż trwają, a poszkodowani czekają na pomoc i nie mogą wrócić do normalności. Do tego wszystkiego spotkała ich fala hejtu. - Naprawdę nie wiem, czego ludzie nam zazdroszczą - mówią.